![]() |
||||||||||||||||
powrót Ruiny
XIV-wiecznego zamku obronnego usytuowane tuż przy stacji kolejki
wąskotorowej, na przesmyku między Jeziorem Biskupińskim i Weneckim, są
pozostałością zamku wzniesionego w 1390r. przez Mikołaja Nałęcza z
Chomiąży, sędziego kaliskiego. Zamek został zbudowany w ramach wielkiej
akcji fortyfikacji Polski podjętej w czasach Kazimierza Wielkiego.
Zamek ten murowany był na kamiennym cokole, w dolnych częściach z
głazów granitowych wyrównywanych warstwami tłucznia ceglanego, w
górnych częściach z cegły o układzie gotyckim, miał kształt regularny
czworoboczny, z wieżą w narożniku północno-wschodnim i basztą bramną
pośrodku elewacji południowej. W 1395r. został uszkodzony podczas wojny
Nałęczów z Grzymalitami. Była ona częścią wielkiej rozgrywki
politycznej po bezpotomnej śmierci Kazimierza Wielkiego, która miała
rozstrzygnąć kwestię dziedziczenia tronu polskiego. W 1420r. za sprawą
nowego właściciela, arcybiskupa Mikołaja Trąby, stał się więzieniem dla
księży. W 1461r arcybiskup Jakub z Sienna nakazał opuszczenie zamku i
jego zburzenie, mimo to zamek był użytkowany do 1511r. Szczęśliwie
zachował się pełny obwód murów w kształcie kwadratu. Od tego czasu
pozostaje ruiną.
Zamek jest w stanie tzw. trwałej ruiny, odrestaurowany w części przyziemia, zabezpieczony i udostępniony do zwiedzania. W 1947 r. przeprowadzono badania archeologiczne, które umożliwiły wykonanie planu założenia oraz odsłoniły spod gruzu fragmenty murów i wieży. Z zamkiem wiąże się legenda o tym, że straszy na nim Diabeł Wenecki, czyli jego najbardziej znany właściciel, Mikołaj Nałęcz, strzegący zgromadzonych skarbów. Co do skarbów, to w trakcie badań archeologicznych znaleziono w ruinach jedynie kilka monet polskich i krzyżackich z czasów Władysława Jagiełły i Kazimierza Jagiellończyka.
powrót |